Marketing kliniki

Najlepszy CRM dla kliniki medycyny estetycznej: ranking 2026

Porównanie systemów CRM i rezerwacji dla gabinetu medycyny estetycznej: zadatki, dokumentacja i to, czego prawie żaden nie umie, czyli rozliczenie reklam.

Właścicielka gabinetu medycyny estetycznej przy biurku recepcji analizuje wyniki kampanii na laptopie
Właścicielka gabinetu medycyny estetycznej przy biurku recepcji analizuje wyniki kampanii na laptopie

Ujawnienie na wstępie: Palyri, które stawiam w tym rankingu na pierwszym miejscu, jest naszym własnym oprogramowaniem. Piszę to od razu, a nie drobnym drukiem na końcu, bo bez tej informacji cały tekst byłby nieuczciwy. Poniżej znajdziesz kryteria oceny podane, zanim padnie jakikolwiek werdykt, ceny konkurencji ze stron producentów wraz z datą sprawdzenia oraz wyraźnie zaznaczone miejsca, w których Palyri przegrywa z innymi systemami. Bo przegrywa, i to w dwóch istotnych kategoriach.

Ceny i funkcje sprawdzone 31 lipca 2026 bezpośrednio na stronach producentów. Oprogramowanie zmienia cenniki częściej niż aktualizuje strony, więc przed decyzją potwierdź kwotę u źródła.

Sześć kryteriów, według których to oceniam

Zanim przejdziemy do listy, kryteria. Kolejność nie jest przypadkowa.

  1. Rezerwacja online z realnym zadatkiem. Nie sama blokada terminu w kalendarzu, tylko pobranie pieniędzy w momencie rezerwacji. To jedyny mechanizm, który realnie odsiewa osoby, które nie zamierzały przyjść.
  2. Automatyczne przypomnienia SMS lub WhatsApp, wraz z ich rzeczywistym kosztem. W wielu systemach przypomnienia są darmowe, a wiadomości marketingowe płatne, i łatwo się na tym przejechać.
  3. Kartoteka klientki i historia zabiegów. Osobno traktuję zwykłą kartotekę, a osobno pełną dokumentację medyczną ze zgodami, ankietami i zdjęciami.
  4. Powiązanie z reklamą. Czy system wie, ile kosztowało pozyskanie konkretnej wizyty i ile ta wizyta przyniosła. To kryterium, na którym odpada prawie cały rynek.
  5. Raportowanie decyzyjne, czyli takie, po którym wiesz, co wyłączyć, a nie takie, które ładnie wygląda na wykresie.
  6. Model wdrożenia i cena, ze szczególnym uwzględnieniem tego, czy płacisz od stanowiska, od kalendarza, czy ryczałtem.

Dlaczego kryterium czwarte jest ważniejsze niż pozostałe pięć

Menedżer reklam pokazuje koszt leada. Klinika zarabia na wizycie, która się odbyła i zostawiła pieniądze w kasie. To są dwie zupełnie różne liczby i one się rozjeżdżają znacznie mocniej, niż większość właścicielek zakłada.

Weźmy przykład obliczeniowy. To jest ilustracja mechaniki, a nie dane żadnego klienta.

Kreacja A: 9 000 zł wydane, 65 leadów, koszt leada 138 zł. W panelu reklamowym wygląda na najlepszą pozycję w koncie. Z tych 65 osób depozyt zostawiają dwie. Przychód nie pokrywa nawet połowy budżetu.

Kreacja B: 10 000 zł wydane, 54 leady, koszt leada 185 zł. Czyli o jedną trzecią drożej. Z tych 54 osób depozyt zostawia blisko połowa, wizyty się odbywają, część kupuje pakiety. Zwrot kilkukrotny.

Optymalizując po koszcie leada, wyłączasz B i skalujesz A. Robisz to w dobrej wierze, na podstawie jedynych danych, jakie masz. I tracisz pieniądze tym szybciej, im większy masz budżet.

Żeby zobaczyć prawdę, ktoś musi połączyć wydatek na konkretną kreację z konkretnym leadem, potem z jego depozytem, potem z odbytą wizytą, a na końcu z przychodem. Meta tego nie zrobi, bo nie widzi Twojej kasy. Arkusz tego nie zrobi, bo nikt nie ma czasu spinać tego ręcznie co tydzień. To zadanie dla systemu, w którym leady i wizyty już siedzą.

I tu jest sedno tego rankingu: w całym zestawie, który sprawdziłem, żaden producent poza Palyri nie reklamuje takiej funkcji. Najbliżej są Bookero i Calendesk, które potrafią odpalić zdarzenie do Google Analytics i piksela Meta z widżetu rezerwacji. To użyteczne, ale atrybucja żyje wtedy w Analytics, a nie w systemie, i kończy się na rezerwacji. Przychód z pakietu kupionego trzy tygodnie później już tam nie dotrze.

Rozwinięcie tej matematyki opisałem osobno na stronie o koszcie pozyskania klientki.

Ranking

1. Palyri

Dla kogo: kliniki medycyny estetycznej i salony kosmetyczne, które chcą skalować sprzedaż, a nie tylko prowadzić kalendarz.

Palyri to CRM zbudowany od zera pod jedną branżę. Nie jest to uniwersalny system rezerwacji, do którego ktoś dołożył zakładkę dla beauty. Każdy element powstał pod to, jak realnie działa gabinet: reklama, zapytanie, rozmowa, zadatek, wizyta, sprzedaż pakietu, powrót za sześć tygodni.

Panel Palyri: lista leadów ze statusami oraz lejek sprzedażowy od kliknięcia w reklamę do zakupu pakietu
Widok z palyri.com: lista leadów ze statusami po lewej, lejek od kliknięcia do sprzedanego pakietu po prawej. Dane w podglądzie są przykładowe.

Poniżej wszystko, co Palyri robi, opisane po ludzku, bez żargonu. Pełną specyfikację i formularz demo znajdziesz na palyri.com.

1. Żadne zapytanie nie ginie

Kobieta klika reklamę o dwudziestej drugiej i wysyła zapytanie. W większości gabinetów ląduje ono w wiadomościach na Instagramie, między pytaniami o cennik a spamem, i wraca do niego ktoś dopiero po dwóch dniach. Wtedy jest już za późno.

W Palyri to zapytanie wpada od razu na listę, z nazwiskiem, telefonem, zabiegiem, którym się zainteresowała, i informacją, z której dokładnie reklamy przyszła. Recepcja widzi je jak zadanie do zrobienia, a nie jak wiadomość do przeczytania. Nic nie leży bez odpowiedzi, bo każde zapytanie ma status i widać, które czekają.

2. Kalendarz wypełnia się wizytami, za które już zapłacono

Rezerwacja online z zadatkiem jest wbudowana w proces, a nie doklejona jako link wysyłany ręcznie po rozmowie. Klientka wybiera termin, widzi kwotę, płaci i dostaje potwierdzenie. Nieopłacona rezerwacja sama znika z grafiku po ustawionym czasie, więc kalendarz nie zapycha się terminami, które nie istnieją.

Kwotę i zasady zwrotu ustalasz sama, osobno dla każdego zabiegu. Jak to wdrożyć bez utraty stałych klientek, opisaliśmy w osobnym poradniku o wprowadzaniu zadatku.

3. Recepcja przestaje dzwonić z przypomnieniami

System sam wysyła SMS z terminem, adresem, mapą dojazdu i wskazówkami przed zabiegiem, na przykład żeby przyjść bez makijażu. Klientka może przełożyć termin sama, bez telefonu do gabinetu. Recepcja odzyskuje kilka godzin tygodniowo, które do tej pory szły na obdzwanianie.

4. Widzisz, która reklama przynosi pieniądze, a nie która przynosi zapytania

To jest funkcja, której nie ma żaden inny system na tej liście, i to jest powód, dla którego Palyri stoi tu na pierwszym miejscu.

Menedżer reklam Facebooka pokazuje Ci, ile kosztowało jedno zapytanie. I na tym się kończy, bo Facebook nie wie, czy ta osoba przyszła i czy coś kupiła. Palyri wie, bo ma zapytania, rezerwacje, zadatki i sprzedaż w jednym miejscu.

Dostajesz tabelę, w której dla każdej reklamy widzisz po kolei: ile na nią wydałaś, ile przyszło zapytań, ile z nich zapłaciło zadatek, ile faktycznie usiadło w fotelu i ile pieniędzy te osoby zostawiły. Jednym rzutem oka wiesz, że reklama, która wygląda najtaniej, przyniosła dwie wizyty, a ta droższa przyniosła czterdzieści.

Nie musisz nic liczyć ani niczego eksportować do arkusza. Klikasz w liczbę zapytań i widzisz listę konkretnych kobiet, które z tej reklamy przyszły.

5. Przychód nie ucieka z raportu, gdy klientka wraca później

W medycynie estetycznej pieniądze rzadko pojawiają się tego samego dnia. Klientka przychodzi na konsultację w marcu, kupuje pakiet w kwietniu, wraca na czwarty zabieg w czerwcu. Zwykłe raporty pokazują tylko to, co wydarzyło się w wybranym miesiącu, więc marcowa reklama wygląda na nieopłacalną, mimo że przyniosła najwięcej.

Palyri liczy to inaczej: do każdej reklamy dopisuje cały przychód, jaki przyniosły sprowadzone przez nią klientki, także ten, który wpłynął pół roku później. Dzięki temu nie wyłączysz reklamy, która pracuje wolno, ale przynosi najlepsze klientki.

6. Widzisz, która reklama ściąga śmieci

Nie każde zapytanie jest coś warte. Część to fałszywe numery, część to osoby, które kliknęły przez przypadek, część szuka najtańszej promocji w mieście. Palyri pokazuje przy każdej reklamie, jaki procent zapytań okazał się bezwartościowy.

To zmienia rozmowę z agencją. Zamiast pytać, dlaczego zapytania są takie drogie, mówisz konkretnie, że z tej jednej kampanii trzy czwarte numerów nie odbiera telefonu. Zarządzasz jakością tego, co kupujesz, a nie tylko ceną.

7. Meta pokazuje jedną reklamę jako sześć różnych, Palyri skleja je z powrotem

Facebook potrafi tę samą grafikę powielić w kilku miejscach kampanii i w raporcie wygląda to jak sześć osobnych reklam, każda z garstką wyników. Nie da się z tego niczego wywnioskować, bo każdy wiersz ma za mało danych.

Palyri rozpoznaje, że to ta sama kreacja, i pokazuje ją jako jedną pozycję z pełnym wynikiem. Dopiero wtedy widać, czy dana grafika w ogóle działa.

8. System mówi wprost, co zrobić z każdą reklamą

Przy każdej pozycji jest jednoznaczna rekomendacja: skalować, obserwować, wyłączyć albo za wcześnie na ocenę. Zasady, według których to wylicza, są wypisane pod tabelą, więc nie musisz wierzyć na słowo i możesz sprawdzić, skąd wzięła się dana ocena.

Osobno oznaczane są sytuacje, w których problem nie leży w reklamie, tylko w podpięciu linku. Gdy kreacja ma setki kliknięć i zero zapytań, system nie każe jej wyłączać, tylko wskazuje, że coś nie działa po drodze. Bez tego wyłączyłabyś dobrą reklamę z powodu błędu technicznego.

9. Wiesz, ile jest warta jedna klientka

Ponad piętnaście liczb liczonych automatycznie, w tym te trzy, które decydują o skalowaniu: ile zapytań zamienia się w rezerwację, ile rezerwacji kończy się wizytą i ile pieniędzy zostawia przeciętna klientka przez cały czas, kiedy do Ciebie wraca. Dopiero z tą ostatnią liczbą wiesz, ile możesz zapłacić za nową klientkę i nadal zarabiać. Rozpisaliśmy tę matematykę przy koszcie pozyskania klientki.

10. Klientki wracają, bo ktoś o to zadbał

Baza z historią wizyt, notatkami i wartością każdej klientki, plus automatyczne przypomnienia o powtórzeniu zabiegu w odpowiednim momencie. Sprzedaż w gabinecie nie kończy się na pierwszej wizycie i to jest zwykle najtańszy przychód, jaki możesz mieć, bo za tę klientkę już raz zapłaciłaś.

Co to znaczy w praktyce

Zwykły system rezerwacji odpowiada na pytanie „kto przychodzi jutro". Palyri odpowiada na pytanie „co zrobić, żeby w przyszłym miesiącu przyszło ich więcej i żeby zostawiły więcej pieniędzy". To jest cała różnica i dlatego trafia do klinik, które chcą rosnąć, a nie tylko ogarnąć grafik.

Najszybszy sposób, żeby sprawdzić, czy to działa na Twoich liczbach: umów prezentację na palyri.com. Zobaczysz panel na przykładowej klinice, z prawdziwym rozliczeniem kampanii, a nie na slajdach.

Czego Palyri nie robi:

  • Nie prowadzi dokumentacji medycznej. Zgody, ankiety kwalifikacyjne i schematy zabiegowe zostają w Twoim dotychczasowym programie. W tej kategorii lepsze są Medfile i Proassist.
  • Nie ma samodzielnej rejestracji. Zaczyna się od prezentacji i wyceny pod skalę placówki.
  • Rozliczenie reklam wymaga poprawnie podpiętych linków kampanii. Bez tego system uczciwie napisze, że nie ma danych, zamiast zgadywać.
  • Świeża reklama przez pierwsze dni nie dostaje oceny, bo za mało osób ją widziało.

Pełny opis po polsku znajdziesz na naszej stronie o Palyri, a specyfikację produktu, cennik na zapytanie i formularz demo bezpośrednio na palyri.com.

2. Proassist

Dla kogo: klinika medycyny estetycznej z lekarzem, która chce jednego systemu do wszystkiego.

Najbliżej kompletu w kategorii "gabinet medyczny". Elektroniczna dokumentacja, płatności online z możliwością pobrania zadatku, zdjęcia dodawane do karty pacjenta z aplikacji mobilnej, zgody podpisywane na tablecie, e-recepta. Do tego opcjonalna obsługa rejestracji telefonicznej po ich stronie, co dla gabinetu bez recepcjonistki bywa realną oszczędnością.

Cena: 139 zł netto za kalendarz miesięcznie, z chatbotem 174 zł. Rejestracja telefoniczna 559 zł lub 839 zł. Do tego dodatki: płatności online 2 procent transakcji, magazyn 49 zł, fiskalizacja 49 zł, API 300 zł.

Ograniczenie: rozliczenie od kalendarza sprawia, że przy czterech osobach robi się z tego kilkaset złotych miesięcznie plus dodatki. I zero atrybucji reklamowej. Marketing w Proassist oznacza kampanie SMS, nie liczenie zwrotu z kampanii.

3. Medfile

Dla kogo: placówka, dla której najważniejsza jest dokumentacja, przy jawnym cenniku.

Najbardziej rozbudowana dokumentacja dla medycyny estetycznej, jaką znalazłem w opublikowanym cenniku. Schematy twarzy i ciała do zaznaczania obszarów zabiegowych, zdjęcia przed i po jako załączniki do karty, gotowe wzory wywiadu, zgód i planów leczenia, podpis elektroniczny, e-recepta, e-skierowanie, ICD-10.

Cena: plan darmowy, dalej 109, 169 i 299 zł miesięcznie, taniej przy rozliczeniu rocznym. Dodatkowi użytkownicy od 74 zł. Uwaga, strona nie precyzuje, czy kwoty są netto czy brutto, więc potwierdź to przed podpisaniem.

Ograniczenie: płatności przed wizytą są dostępne dopiero od planu Premium, czyli od 169 zł. Marketing oznacza wizytówkę w katalogu, kody rabatowe i wysyłki do grup pacjentów, a nie zwrot z kampanii.

4. Timebox

Dla kogo: gabinet, który chce taniego i uczciwego systemu z prawdziwym zadatkiem.

Realna płatność przez PayU, konfigurowalna jako procent lub kwota stała, do stu procent przedpłaty, ustawiana per usługa, z opcjonalnym automatycznym zwrotem przy odwołaniu. Dostępne już od planu za 29 zł miesięcznie, co jest najlepszym stosunkiem ceny do funkcji zadatkowej w całym zestawieniu.

Do tego rzadka uczciwość w komunikacji. Producent sam pisze, że kartoteka w Timebox to wewnętrzny notatnik gabinetu, a nie dokumentacja medyczna, i że system nie zastępuje dokumentacji. Doceniam, bo połowa rynku sprzedaje notatnik jako dokumentację.

Cena: 19, 29, 59, 119 i 199 zł miesięcznie dla 1, 3, 8, 16 i 24 kalendarzy. SMS 13 groszy brutto, 50 na start, własna nazwa nadawcy w cenie.

Ograniczenie: brak dokumentacji medycznej i brak jakiegokolwiek powiązania z reklamą.

5. Booksy Biz

Dla kogo: gabinet beauty, który chce dodatkowego popytu z marketplace'u i pełnego arsenału przeciw nieobecnościom.

Jedyny system w zestawieniu, który przyprowadza klientki, których sama nie pozyskałaś. Do tego najbardziej rozbudowany zestaw narzędzi przeciw no-show: przedpłata pobierana przy rezerwacji, kaucja obciążająca kartę dopiero przy nieobecności, oraz zwolnienie z tego zaufanych klientek. Formularze i zgody z podpisem, choć to nie jest dokumentacja medyczna.

Cena: 145 zł miesięcznie plus 35 zł za pracownika, przy czym dziesiąty i kolejni bez opłaty. Płatności 1,89 procent brutto plus 49 groszy. Przypomnienia w cenie, 100 SMS marketingowych miesięcznie gratis, dalej 10 groszy netto.

Ograniczenie: Boost, czyli pozyskiwanie klientek z marketplace'u, kosztuje 45 procent netto pierwszej zrealizowanej wizyty nowej klientki. Przy zabiegu za 1 200 zł to jest konkretna kwota. Raporty pokazują przychód, obłożenie oraz podział na nowe i powracające, ale o Twoich reklamach nie wiedzą nic.

6. Saloner

Dla kogo: salon beauty, który chce jednej płaskiej ceny bez prowizji od rezerwacji.

Przedpłaty do wizyt w planie podstawowym, przypomnienia SMS bez limitu w abonamencie, kartoteka, czarna lista, lista oczekujących. 110 zł netto miesięcznie plus 15 zł netto za dodatkowego użytkownika, bez prowizji od rezerwacji.

Ograniczenie: wszystko poza podstawą to dodatek po 29 zł, w tym magazyn, nazwa nadawcy i potwierdzenia SMS z obsługą odpowiedzi. System jest wyłącznie dla beauty i nie ma atrybucji reklamowej.

7. Bookero

Dla kogo: gabinet, który ma stronę na WordPressie i potrzebuje taniego widżetu z zadatkiem.

Najtańsze realne płatności online w zestawieniu, od 19,90 zł miesięcznie, przez Tpay, z automatycznym anulowaniem nieopłaconej rezerwacji po ustawionym czasie. Jako jedyny poza Palyri robi krok w stronę marketingu: wykrywa Google Analytics i piksel Facebooka na stronie i sam wysyła do nich zdarzenia rezerwacji.

Cena: 19,90, 49,90 i 89,90 zł netto miesięcznie dla 1, 3 i 200 osób. SMS od 15 groszy, ale dopiero od planu Standard.

Ograniczenie: to jest uniwersalny widżet rezerwacji, nie system dla gabinetu. Brak semantyki zabiegowej, zgód i historii leczenia. Zdarzenia w Analytics kończą się na rezerwacji, więc dalej nie wiesz, ile przyniosła klientka, która kupiła pakiet miesiąc później.

8. Calendesk

Dla kogo: ktoś, kto potrzebuje jednocześnie rezerwacji i własnej strony lub aplikacji.

Płatności przez Stripe, czyli karty, BLIK, przelewy, Apple Pay i Google Pay, plus wbudowany kreator strony i aplikacji. Osadzanie Analytics i piksela na stronach rezerwacji.

Cena: 197 zł miesięcznie w planie Standard, 347 zł w Pro, taniej rocznie.

Ograniczenie: twarde limity, 750 lub 2 500 rezerwacji miesięcznie, oraz brak jakiejkolwiek specyfiki beauty czy medycznej. Drogo jak na to, co dostaje gabinet.

9. Estetify

Dla kogo: salon beauty, który chce jednej płaskiej ceny bez liczenia stanowisk.

Najczystszy cennik w zestawieniu: 99 zł brutto miesięcznie, bez opłat za pracownika i bez prowizji od rezerwacji. Baza klientek, historia wizyt, kalendarz.

Ograniczenie i zarazem powód niskiej pozycji: nie znalazłem na stronie producenta żadnej wzmianki o przedpłatach, zadatkach ani płatnościach online. Dla gabinetu z zabiegami po 1 500 zł to jest brak dyskwalifikujący, dopóki producent tego nie potwierdzi. Nie twierdzę, że tej funkcji nie ma. Twierdzę, że nie jest reklamowana, więc zapytaj wprost przed decyzją.

10. drEryk Gabinet

Dla kogo: przychodnia rozliczająca się z NFZ, nie komercyjny gabinet estetyczny.

Pełna, zgodna z przepisami dokumentacja medyczna, e-recepta, e-skierowanie, rozliczenia z NFZ, jawny cennik roczny. Gabinet NFZ 2 103 zł netto rocznie, przychodnia prywatna od 2 419 zł, moduł rejestracji online 449 zł rocznie.

Ograniczenie: to jest narzędzie dla placówki medycznej, nie dla med spa. Pobierania zadatku przy rezerwacji nie udało mi się nigdzie potwierdzić.

Tabela porównawcza

System Zadatek online Dokumentacja medyczna Rozliczenie reklam Cena (31.07.2026)
Palyri Tak Nie Tak, per kreacja wycena indywidualna
Proassist Tak Tak Nie 139 zł netto / kalendarz
Medfile Od planu Premium Tak, najszersza Nie 0 / 109 / 169 / 299 zł
Timebox Tak, od 29 zł Nie, producent mówi to wprost Nie 19 do 199 zł
Booksy Biz Tak, przedpłata i kaucja Nie, formularze i zgody Nie 145 zł + 35 zł / os.
Saloner Tak Nie Nie 110 zł netto + 15 zł / os.
Bookero Tak, od 19,90 zł Nie Zdarzenia do GA i piksela 19,90 do 89,90 zł netto
Calendesk Tak Nie Zdarzenia do GA i piksela 197 lub 347 zł
Estetify Niepotwierdzony Nie Nie 99 zł brutto
drEryk Niepotwierdzony Tak, z NFZ Nie od 2 103 zł netto / rok

Jak wybrać pod swój przypadek

Gabinet jednoosobowy lub dwuosobowy, zabiegi kosmetologiczne, budżet reklamowy zerowy albo symboliczny. Timebox albo Estetify, przy czym w Estetify najpierw potwierdź zadatek. Nie potrzebujesz atrybucji reklamowej, skoro nie prowadzisz kampanii. Potrzebujesz taniego kalendarza z przedpłatą, żeby ludzie przychodzili.

Klinika z lekarzem, zabiegi wymagające zgód i dokumentacji, bez systematycznej reklamy. Proassist albo Medfile. Wybór między nimi sprowadza się do tego, czy wolisz płacić od kalendarza z opcją outsourcingu rejestracji, czy ryczałtem za plan.

Gabinet lub klinika, która wydaje na reklamę co miesiąc i nie wie, co z tego wraca. Tutaj żaden system z pozycji od drugiej w dół nie odpowie Ci na pytanie, które kosztuje Cię najwięcej pieniędzy. Albo bierzesz system, który to liczy, albo godzisz się na optymalizację po koszcie leada, czyli na skalowanie kreacji, które wyglądają dobrze w panelu i źle w kasie.

Klinika z zabiegami wymagającymi dokumentacji, która jednocześnie mocno reklamuje się w internecie. Najuczciwsza odpowiedź brzmi: dwa systemy. Jeden do dokumentacji, drugi do pozyskiwania i rozliczania kampanii. Żaden produkt na tym rynku nie robi obu rzeczy dobrze, łącznie z naszym.

Czego nie kupować

Systemu bez zadatku, jeśli robisz zabiegi za tysiąc złotych i więcej. Rezerwacja bez pieniędzy to deklaracja, nie zobowiązanie. Policzyłem to dokładniej w tekście o no-show i zadatkach.

Systemu, w którym płacisz od stanowiska, jeśli planujesz zatrudniać. Sprawdź koszt przy pięciu osobach, nie przy jednej. Różnica bywa trzykrotna.

Notatnika sprzedawanego jako dokumentacja. Jeśli wykonujesz zabiegi wymagające zgód i wywiadu, pole na notatki w kartotece nie wystarczy. Zapytaj wprost o wzory zgód, ankiety i przechowywanie zdjęć.

Systemu, którego producent nie publikuje cennika i nie chce podać widełek na pierwszej rozmowie. Wycena indywidualna jest normalna. Odmowa podania rzędu wielkości nie jest.

Systemu, którego producent od lat nie rozwija. Sprawdź datę ostatniej aktualizacji na blogu producenta i to, czy da się w ogóle założyć konto testowe. Rynek systemów beauty przeszedł konsolidację i część marek, o których nadal się słyszy, nie przyjmuje już nowych klientów.

Źródła

Funkcje i ceny sprawdzone 31 lipca 2026 bezpośrednio na stronach producentów. Linki prowadzą do stron, na których weryfikowałem dane. Jeśli producent zmienił cennik po tej dacie, aktualna jest jego strona, nie ten artykuł.

Najczęstsze pytania

Czy CRM i system rezerwacji to to samo? Nie. System rezerwacji zarządza kalendarzem i wizytami. CRM zarządza relacją z klientką, historią kontaktu i tym, skąd ona przyszła. Większość produktów na polskim rynku to systemy rezerwacji z kartoteką, które nazywają się CRM. Różnica staje się widoczna dopiero wtedy, gdy zaczynasz płacić za ruch.

Czy potrzebuję osobnego systemu do dokumentacji medycznej? Jeśli wykonujesz zabiegi wymagające zgody i wywiadu, tak, chyba że wybierzesz system z pełną dokumentacją, czyli Medfile, Proassist lub drEryk. Kartoteka w systemach beauty to notatnik, co Timebox pisze zresztą wprost na własnej stronie.

Ile powinien wynosić zadatek? Rynkowo spotyka się od kilkunastu do trzydziestu procent ceny zabiegu albo kwotę stałą rzędu stu do trzystu złotych. Ważniejsza od wysokości jest konsekwencja i to, jak komunikujesz zasadę. Rozwinięcie w tekście o no-show i zadatkach.

Czy Booksy się opłaca? Jako system, tak. Jako kanał pozyskiwania, policz najpierw. 45 procent netto pierwszej wizyty to więcej, niż kosztuje pozyskanie klientki z dobrze ustawionej kampanii. Booksy ma sens tam, gdzie nie prowadzisz własnych reklam albo gdzie chcesz zapełnić okienka poza sezonem.

Jak sprawdzić, czy system naprawdę liczy zwrot z reklamy? Zadaj na demie jedno pytanie: pokażcie mi tabelę, w której dla każdej kreacji reklamowej widzę wydatek, liczbę leadów, liczbę opłaconych rezerwacji, liczbę odbytych wizyt i przychód. Jeśli w odpowiedzi zobaczysz wykres liczby rezerwacji w czasie albo integrację z Google Analytics, to znaczy, że system tego nie liczy.

Czy da się to policzyć w arkuszu? Da się, raz. Problem polega na tym, że trzeba to robić co tydzień, dla każdej kreacji osobno, zaciągając wydatki z panelu reklamowego i sklejając je z leadami po nazwie reklamy, która w dodatku występuje w kilku wersjach. Znam kilka gabinetów, które próbowały. Wszystkie przestały po drugim miesiącu.

Co z tym zrobić

Jeśli prowadzisz reklamy i nie potrafisz w tej chwili powiedzieć, która kreacja przyniosła Ci w zeszłym miesiącu najwięcej opłaconych wizyt, to jest Twoje najdroższe niewiadome, niezależnie od tego, jaki system wybierzesz.

Na bezpłatnej rozmowie strategicznej przechodzimy przez konkretne liczby Twojego gabinetu: skąd dziś przychodzą klientki, ile realnie kosztuje jedna wizyta i gdzie w procesie giną pieniądze. Wychodzisz z planem niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na współpracę.

Jeśli interesuje Cię sama część sprzedażowa, zacznij od tekstu o zaawansowanych technikach sprzedaży w klinice albo o obiekcji ceny.

CRMoprogramowaniezadatkino-showmarketing kliniki
Umów bezpłatną rozmowę →